Popularne posty

wtorek, 20 maja 2014

pogoda

Szwedzi mówią: nie ma złej pogody. Czasami człowiek jest źle ubrany.

Załóżmy, że tak jest. Tylko jak sobie z tym poradzić. Dziś jest pięknie. Słońce świeci i jest ciepło.
Grzech siedzieć w domu. Więc: basen czy park? plac zabaw czy spacer?
To wieczne dylematy, które z dylematami nie mają nic wspólnego. I tak będzie świetnie :-)

piątek, 16 maja 2014

Patetycznie i wzniośle o życiu, a nawet bardziej o przyszłości życia.

Rano. Wstaję i zajmuję się porannymi obowiązkami. Ważnymi rzeczami zaraz po przebudzeniu. Kawa. Zęby. Wietrzenie mieszkania. Dziś ja wstałem wcześniej. Leon kilkanaście minut po mnie. On lubi długo leżeć w łóżku. Dokładnie rzecz ujmując to dziś tak lubił. Czasami wstaje w złym humorze i płacze. Czasami zaraz po wstaniu rzuca się na lodówkę. Są również takie dni gdy po wstaniu mnie budzi. Wtedy jest bardzo wcześnie. Naszą ulubioną godziną jest 6:20. Wtedy się wyrabiamy ze wszystkim. Te wczesne godziny wstawania to na przykład 3:34. Wtedy jest ciężko.
Więc dziś wstał dosyć późno. Późnej niż ja. Wstał zamknął drzwi do sypialni i poszedł spać. Ja śpiesząc się, bo przecież zawsze rano się śpieszę, zacząłem się zastanawiać gdzie są granice poświęcenia dla dziecka. Oczywiście każdy rodzic pomyśli sobie, że ich nie ma. Ja jednak myślę, że gdzieś są. Czy mając niepełnosprawne dziecko poświęca się rodzic bardziej czy mniej? Czy kocha bardziej czy mniej? Czy marzy bardziej czy mniej?